Ważne

Stawianie pasiek nie pomaga pszczołom

Andrena fulva - pszczolinka ruda. fot Justyna Kierat

Pszczoły budzą w ostatnich latach coraz większe zainteresowanie opinii publicznej, a szereg firm i instytucji angażuje się w programy mające na celu ochronę tej grupy owadów. Niestety, podejmowane działania ochronne nie zawsze są właściwe, a niektóre z nich mogą nie tylko nie poprawiać sytuacji pszczół, ale wręcz ją pogarszać. Jednym z nich jest zakładanie pasiek. Na łamach Nauki dla Przyrody została opublikowana opinia naukowców, krytykująca zakładanie pasiek miejskich pod hasłem ochrony pszczół [1]. Jednak choć problem ten dotyka szczególnie często miast, to nie jest ograniczony tylko do nich. Zwiększanie populacji hodowlanej pszczoły miodnej nie jest formą ochrony pszczół niezależnie od tego, gdzie ma miejsce – czy w mieście, czy na terenach rolniczych, czy – w szczególności – na obszarach chronionych [2].

Eucera – kornutka. Fot. Justyna Kierat

Postrzeganie wprowadzania hodowlanych pszczół miodnych do środowiska jako pomocy pszczołom może wynikać z niedostatecznej znajomości różnorodności polskich pszczół oraz grożących im czynników. W Polsce do tej pory stwierdzono występowanie około 490 przedstawicieli tej grupy owadów. Wśród nich znajdziemy zarówno takie, które wciąż jeszcze są pospolite i liczne, jak i rzadkie i zagrożone. Celem ochrony pszczół powinno być utrzymanie i wspieranie tej bioróżnorodności, tak by liczebność gatunków pospolitych nie zaczęła spadać i by nie stały się one zagrożone, oraz by gatunki obecnie rzadkie miały warunki do życia oraz, w dalszej perspektywie, zwiększania swojej populacji. Aby to osiągnąć, powinno się najpierw poznać czynniki, które pszczołom zagrażają, oraz zaplanować działania, które będą te zagrożenia niwelować, a także będą poprawiać warunki ich życia.

Wybrane czynniki zagrażające pszczołom oraz sposoby ochrony przed nimi
Niewystarczająca baza pokarmowa (zbyt mała ilość lub różnorodność kwitnących roślin, lub niewłaściwy skład gatunkowy)Zwiększanie ilości i różnorodności rodzimych gatunków roślin pokarmowych, planowanie przestrzeni publicznej z uwzględnieniem potrzeb pokarmowych pszczół, ochrona siedlisk dzikich pszczół przed zniszczeniem lub przekształceniem
Zatrucia pestycydami (ostre oraz chroniczne)Zmniejszanie zużycia pestycydów w rolnictwie, do ochrony roślinności ozdobnej, w ramach walki z komarami i kleszczami, edukacja w tej dziedzinie
Obce inwazyjne gatunki roślinUsuwanie inwazyjnych gatunków, zapobieganie ich rozprzestrzenianiu oraz uwalnianiu do środowiska, edukacja
Zmiany klimatu (np. wysokie temperatury, susze)Działania mające na celu łagodzenie skutków zmian klimatu
Trzmiel rudy – Bombus pascuorum. Fot. Justyna Kierat

Podejmowanie działań poprawiających warunki życia pszczół oraz usuwanie zagrożeń będzie powodować, że ich populacje w sposób naturalny będą trwały, a rzadsze gatunki zwiększały swoją liczebność. Hodowla jest zabiegiem, który powinniśmy zarezerwować dla gatunków skrajnie zagrożonych, lub do reintrodukcji gatunków wymarłych na danym obszarze. Hodowla i wypuszczanie do środowiska powinny być prowadzone przez specjalistów, a osobniki do hodowli dobierane tak, by pochodziły z tej samej populacji lub były jak najbardziej zbliżone genetycznie do tych, które naturalnie w danym miejscu występowały. Dodatkowo, przed rozpoczęciem hodowli trzeba zidentyfikować i usunąć czynniki, które spowodowały, że gatunek stał się rzadki lub wyginął. W przeciwnym wypadku wypuszczone do środowiska osobniki spotka taki sam los.

Chelostoma florisomne – nożycówka jaskrowa. Fot. Justyna Kierat

W świetle powyższych informacji powinno być jasne, że hodowla pszczoły miodnej nie jest formą ochrony pszczół. Pszczoła miodna jest najpospolitszą spośród występujących w Polsce pszczół, trudno więc byłoby ją uznać za gatunek wymagający pomocy w postaci hodowli. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku rozmnażania innych gatunków pszczół, które obecnie można łatwo kupić, takich jak trzmiel ziemny, murarka ogrodowa czy rogata. Gatunki te mogą być cennymi zapylaczami upraw (np. trzmiele – upraw szklarniowych, murarki – sadów), jednak w większości są gatunkami pospolitymi i niewymagającymi ochrony poprzez hodowlę. Za wyjątek można uznać murarkę rogatą, która była gatunkiem naturalnie rzadko spotykanym w Polsce, jednak nawet w jej przypadku hodowla nie może być uznana za formę ochrony, gdyż nie jest prowadzona w ramach programu ochronnego, gdzie ściśle kontrolowane byłoby pochodzenie rozmnażanych osobników oraz miejsca ich wypuszczania do środowiska.

Apis mellifera – pszczoła miodna. Fot. Justyna Kierat

Hodowla pszczół nie tylko nie pomaga w ochronie tej grupy zwierząt, ale może nawet stwarzać dla nich nowe zagrożenia. Jednym z nich jest zwiększenie konkurencji do pokarmu. Niewystarczająca dostępność pyłku i nektaru jest jednym z ważnych czynników ograniczających liczebność pszczół, a wprowadzenie do środowiska kolejnych osobników może ten deficyt pokarmu jeszcze pogłębić. Pszczoła miodna tworzy liczne i dobrze zorganizowane rodziny, dlatego istnieje ryzyko, że będzie wygrywać w konkurencji z wrażliwszymi i mniej licznymi gatunkami. Innym zagrożeniem jest rozprzestrzenianie się chorób, które mogą pojawiać się w warunkach dużego zagęszczenia hodowlanych pszczół i być przenoszone na dzikie gatunki w czasie spotkań na kwiatach [3]. Nawet jeśli negatywny wpływ hodowli nie zawsze jest obserwowany (spośród opublikowanych do sierpnia 2021 badań na temat wpływu hodowlanej pszczoły miodnej na dzikie gatunki, około 2/3 prac pokazało negatywny wpływ), to trzeba brać pod uwagę możliwość jego wystąpienia [4].

Lasioglossum – smukliczek. Fot. Justyna Kierat

Trzeba tutaj podkreślić, że pasieki zakładane są również z innych pobudek, takich jak chęć produkowania miodu i innych produktów pszczelich, zapylanie wielkopowierzchniowych upraw czy po prostu hobby. Hodowla pszczół sama w sobie nie jest czymś złym i może służyć różnym celom. Nie należy jej natomiast przedstawiać jako formy pomocy pszczołom, gdyż taką pomocą nie jest.


Dr Justyna Kierat – biolog, edukatorka i ilustratorka przyrodnicza. Naukowo interesuje się dzikimi pszczołami, które bada m.in. w Instytucie Botaniki Uniwersytetu Jagiellońskiego i w Kampinoskim Parku Narodowym. 

Recenzja: redakcja Nauki dla Przyrody.


Literatura

[1] Opinia naukowców w sprawie zakładania pasiek miejskich jako formy ochrony pszczół (link)

[2] Henry M. i Rodet G. 2018 Controlling the impact of the managed honeybee on wild bees in protected areas. Scientific Reports volume 8, Article number: 9308 (link)

[3] Proesmans W. i inni 2021 Pathways for ovel epidemiology:n plant–pollinator–pathogen networks and global change. Trends in Ecology & Evolution Volume 36, Issue 7, 623-636 (link)

[4] Iwasaki J.M i Hogendoorn K. 2022 Mounting evidence that managed and introduced bees have negative impacts on wild bees: an updated review. Current Research in Insect Science Volume 2, 100043 (link)

3 Trackbacks / Pingbacks

  1. Stawianie pasiek nie pomaga pszczołom – Justyna Kierat – Pod Kreską
  2. Stawianie pasiek nie pomaga pszczołom – Żołna na łowach
  3. Dotacje dla pszczelarzy a bioróżnorodność – Żołna na łowach

Możliwość komentowania jest wyłączona.