Ważne

O wycinaniu lasów w Białowieży i Bawarii

Las Bawarski. Widać martwe świerki pokornikowe i młode świerczki - samosiejki. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bayerischer_Wald_-_Rachel_005.jpg

O świerkach, kornikach, różnicach między Puszczą Białowieską a Lasem Bawarskim oraz kilku innych, powiązanych, tematach mówi w wywiadzie dla czasopisma ‘Christianitas’ Andrzej Bobiec z Uniwersytetu Rzeszowskiego, członek Nauki dla Przyrody. Poniżej zamieszczamy wybór fragmentów wywiadu i zachęcamy do przeczytania całości tutaj.

O świerkach, kornikach i wycinkach:

świerk (…) to gatunek o naturze „borealnej” (czyli lubi chłód, wilgoć) i bardzo źle znosi to, co w ostatnich dziesięcioleciach dzieje się z naszym klimatem (generalne ocieplenie, a szczególnie coraz częstsze upały i długotrwałe susze).

Gdy w warunkach chłodnego klimatu (…) wymarznięty kornik nieśmiało wgryzał się w kambium (podkorowa żywa tkanka drzewa) świerka, większość owadów była błyskawicznie neutralizowana przez żywicę. Populacja chrząszcza przeżywała, jednak nie była w stanie tworzyć gradacji, a świerki nie zamierały. Obecnie, gdy korniki wgryzają się pod korę, osłabiony system odpornościowy drzewa nie nadąża z reakcją i spokojnie rozwijają się kolejne pokolenia owadów.

Jako leśnika nie dziwi mnie informacja o tym, że gdzieś wycina się świerki porażone przez kornika drukarza. Choć najczęściej tego typu interwencję przedstawia się jako “walkę z kornikiem”, w takich warunkach przyrodniczych, jak opisane wyżej, trudno mówić o realnej walce czy zwalczaniu. Tym bardziej nie można mówić o ratowaniu świerka. Chodzi tu raczej o ratowanie drewna martwych drzew, ratowanie surowca. (…) Tak postępuje się w lasach Polski, Słowacji, Czech czy np. Bawarii.

O Puszczy Białowieskiej i Lesie Bawarskim:

Obszar całej Puszczy Białowieskiej (łącznie po obu stronach polsko-białoruskiej granicy) to ok. 1.400 km2, z czego po stronie polskiej 600 km2. Puszcza zdominowana jest przez lasy liściaste i mieszane, a udział świerka wynosi ok. 25 proc., czyli po stronie polskiej, w przeliczeniu na powierzchnię, drzewostany świerkowe to łącznie ok. 15.000 ha. (…) Jak wykazują badania palinologiczne prowadzone pod kierunkiem p. profesor Małgorzaty Latałowej z Uniwersytetu Gdańskiego, zmienność proporcji ilościowych występujących w Puszczy Białowieskiej gatunków drzew podlega na przestrzeni ostatnich tysiącleci ciągłej fluktuacji – elementem tego procesu jest także zmieniający się (raz na plus, innym razem na minus) udział świerka.

W Lesie Bawarskim, obejmującym obszar kilkukrotnie większy niż powierzchnia całej Puszczy Białowieskiej, drzewostany to niemal w 90 proc. monokultury (tak, będące efektem uprawy!) świerkowe. Zamierają podobnie jak w Białowieży, jednak skala i przebieg tego zjawiska, z uwagi na ponad trzykrotnie wyższy udział świerka w drzewostanach i znacznie większy obszar, są nieporównywalne z tym co obserwujemy w Puszczy. Łatwo sobie wyobrazić różnicę: gdy w Puszczy Białowieskiej w najgorszym scenariuszu mogłoby uschnąć najwyżej 25 proc. drzew (jest to jednak scenariusz nierealny, gdyż co najmniej 10 proc. świerków przeżyje w niezłej kondycji jako pojedyncza domieszka w lesie liściastym i w obszarach podmokłych), w znacznie większym powierzchniowo Lesie Bawarskim może uschnąć 80-90 proc. drzew.

W Lesie Bawarskim Natura 2000 obejmuje nie 600 a 4500 km2, nie lasów mieszanych i liściastych, a w niemal 90 proc. monokultur świerkowych. (…) jednym z “flagowych” projektów “naturowej” ostoi Lasu Bawarskiego była “przebudowa” 70.000 ha sztucznych świerczyn na stabilniejsze (i niegdyś tu dominujące) buczyny. Jak widać wycinka jest tu nie tylko usankcjonowana, ale także uzasadniona przyrodniczo i historycznie.

Podkreślę jednak: społeczny sprzeciw wobec wycinki
[w Puszczy Białowieskiej] nie był motywowany pragnieniem zachowania wierności przyjętym przez nas i obowiązującym unijnym dyrektywom. Tu chodzi o coś znacznie ważniejszego: o zachowanie unikatowego charakteru Puszczy Białowieskiej, a to znacznie bardziej leży w naszym własnym, tj. narodowym, niż unijnym interesie.
 (…) klucz do rozwiązania białowieskiego “dylematu” leży w Polsce. Nasze państwo musi odważnie brać odpowiedzialność za swoje najcenniejsze narodowe “aktywa”, do których z całą pewnością należy Puszcza Białowieska (…). Chyba właśnie w tym duchu należy rozumieć “Apel (skierowany do Prezydenta i Premiera RP) Konferencji Dziekanów Wydziałów Przyrodniczych Uniwersytetów Polskich” poparty też przez rady 9 wydziałów biologicznych polskich uczelni o uczczenie 100-Lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości powołaniem parku narodowego obejmującego całą Puszczę Białowieską.


dr hab. Andrzej Bobiec – leśnik, biolog, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Zainteresowania naukowe: ekologia lasu, ekologia i historia przyrodnicza krajborazu. Od lat prowadzi badania w Puszczy Białowieskiej. Współautor i redaktor książki The afterlife of a tree (wcześniejsze wydanie w jęz. polskim: Drugie życie drzewa).