Ważne

Szansa na zielony Kraków: wnioski do Studium Zagospodarowania Przestrzennego

Łąka na krakowskich Klinach. Na pierwszym planie kosaciec syberyjski, w tle - postępująca zabudowa. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Do 1 kwietnia 2019 r. można składać wnioski do Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa sporządzanego przez Urząd Miasta. Studium to najważniejszy dokument planistyczny obejmujący swoim zasięgiem całe miasto. Chociaż samo w sobie nie jest aktem prawa, stanowi podstawę do tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (dla poszczególnych fragmentów miasta), które mają już status aktów prawnych. Innymi słowy – zapisy zawarte w Studium muszą być powtórzone w planach miejscowych, stając się w ten sposób obowiązującym prawem.

Zapisy Studium mają zatem kluczowy wpływ na kierunki rozwoju miasta. Od nich zależy m.in., czy Kraków będzie nadal betonowany i pozbawiany kolejnych obszarów zieleni, czy też uda się ochronić wciąż istniejące obecne w nim tereny przyrodnicze; czy powstanie więcej parków, czy kolejne stłoczone osiedla bez przestrzeni na oddech.

Dlatego zachęcamy do składania wniosków do przygotowywanego Studium i uwzględnienia w nich postulatów opracowanych przez porozumienie osób, którym leży na sercu zrównoważony rozwój Krakowa – działaczy krakowskich organizacji pozarządowych współtworzących Komisję Dialogu Obywatelskiego ds. Środowiska oraz naukowców. Lista postulatów dostępna jest tutaj (UWAGA: lista została sformatowana w taki sposób, aby możliwy był wydruk jej na 1 kartce papieru, do czego zachęcamy, aby jak najbardziej oszczędzać zużycie papieru); mapki działek uwzględnionych w postulatach można obejrzeć tutaj. Listę można wykorzystać w całości lub częściowo (edytowalna wersja dostępna jest tutaj), można też napisać własny zestaw wniosków. 

Informacje praktyczne:

  • Wnioski można składać elektronicznie przez ePUAP (odnośnik również tutaj) lub wydrukowane – w Wydziale Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Krakowa (ul. Sarego 4) lub też na każdy Dziennik Podawczy Urzędu Miasta (w tym m.in. także w  Bonarce i Galerii Bronowice, gdzie są Dzienniki Podawcze UMK)
  • Liczy się każdy imiennie złożony wniosek, a w nim każdy postulat: każdy punkt wniosku będzie rozpatrywany osobno – tj. każdy złożony wniosek może być zaakceptowany w całości, odrzucony w całości lub też przyjęty częściowo, a przy rozpatrywaniu poszczególnych postulatów urzędnicy będą brać pod uwagę liczbę złożonych wniosków zawierających dany postulat (dlatego ważne są wszystkie szczegółowe punkty dotyczące ochrony konkretnych obszarów).
  • Wniosek może złożyć każda osoba niezależnie od miejsca zamieszkania (nie trzeba być mieszkańcem Krakowa) i wieku.

Dlaczego to jest ważne?

Planowanie przestrzeni miejskiej to nie tylko projektowanie zabudowy i ciągów komunikacyjnych, i wyznaczanie celów inwestycyjnych. Miasto to przede wszystkim obszar, w którym żyjemy, pracujemy i odpoczywamy. To środowisko, w którym wychowują się nasze dzieci, miejsce, gdzie ludzie się spotykają i budują wzajemne relacje, to powietrze, którym oddychamy i przyroda, z którą mamy kontakt na co dzień. Wszystko to ma decydujący wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Patrzenie na przestrzeń miejską bez uwzględnienia rzeczywistych potrzeb mieszkańców, jest jak projektowanie domu bez troski o ludzi, którzy w nim zamieszkają. Brak tej wizji powoduje nieustanną ucieczkę mieszkańców Krakowa do sąsiednich gmin, co generuje kolejne problemy, zwłaszcza komunikacyjne.

Ponadto, wraz z globalnymi zmianami klimatu już teraz obserwujemy coraz wyższe temperatury, susze oraz nasilenie się ekstremalnych zjawisk pogodowych (jak gwałtowne opady czy wichury). Naukowcy wskazują jednoznacznie, że w nadchodzących latach zjawiska te będą gwałtownie się nasilać, a jeśli już teraz nie wdrożymy zdecydowanych środków zapobiegawczych, konsekwencje w najbliższych 2-3 dekadach będą katastrofalne (m.in.  załamanie produkcji żywności, dostępu do wody i systemu energetycznego). Dlatego planowanie przestrzeni miejskiej powinno obecnie mocno bazować na naukowych wytycznych w.s. działań, które należy podjąć, aby spowolnić zmiany klimatu a jednocześnie adaptować się do ich skutków. Wytyczne te wskazują na konieczność, m.in. szybkiego ograniczenia globalnych emisji gazów cieplarnianych (o min. 45% w ciągu zaledwie 12 najbliższych lat) oraz natychmiastowe powstrzymanie niszczenia terenów przyrodniczych.

Wobec powyższego, uważamy, że sprawy najbardziej priorytetowe w zakresie rozwoju naszego miasta w najbliższych latach to:

  • Dbanie o zdrowie i jakość życia mieszkańców (w tym – łagodzenie skutków zmian klimatu, które już następują, a w nadchodzących latach będą się szybko nasilać)
  • Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o minimum 45% w ciągu najbliższych max. 12 lat.
Fot_21_wonnica_pizmowka_Bunscha_20180716_125929

Fot. 1. Łąka modraszkowa przy ul. Bunscha w Krakowie jest siedliskiem motyli modraszków oraz wielu innych gatunków (na zdjęciu wonnica piżmówka), a także doskonałym miejscem odpoczynku i kontaktu z przyrodą dla ludzi. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Żeby to osiągnąć, niezbędne są:

1. Ochrona istniejących i tworzenie nowych terenów zielonych (w tym: wykup przez miasto terenów będących w rękach prywatnych w celu zagwarantowania ich ochrony; ochrona terenów przyrodniczych nie powinna się odbywać kosztem krzywdy ich aktualnych właścicieli, stąd istotny jest wykup po cenach rynkowych). Rola terenów zielonych w miastach jest nie do przecenienia, na co wskazują bardzo liczne badania naukowe. Obszary te redukują hałas, łagodzą upały, regulują wchłanianie wody po deszczach i wilgotność powietrza, jak również oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń – wszystko to bez potrzeby realizowania kosztownych inwestycji [1-4]. Warto podkreślić, że oczyszczanie powietrza ma szczególne znaczenie w przypadku Krakowa – każde zmniejszenie powierzchni terenów zielonych pogarsza bardzo dotkliwy w tym mieście problem smogu. Ponadto, dostępność terenów zieleni przekłada się na mniejszą liczbę zachorowań i lepszy stan zdrowia mieszkańców[1-9]. Na przykład w badaniach przeprowadzonych na 10-tysięcznej grupie ludzi w Holandii stwierdzono, że o 10% więcej terenów zielonych w miejscu zamieszkania przekłada się na zmniejszenie liczby problemów zdrowotnych porównywalne do odmłodzenia o 5 lat [6]. W Anglii, w badaniach na grupie ponad 40 mln mieszkańców wykazano m.in., iż zamieszkiwanie na bardziej zielonych terenach wiąże się z istotnym obniżeniem ryzyka śmierci z powodu chorób układu krążenia [7]. Szczególnie wyraźnie przedstawia się wpływ dostępności przyrody w bliskim otoczeniu na prawidłowy rozwój dzieci – liczne, interdyscyplinarne badania naukowe wskazują na kluczową rolę interakcji z naturą w psycho-fizycznym, społecznym i moralnym rozwoju człowieka, a niedostatek takich interakcji wiąże się z szeregiem deficytów rozwojowych oraz problemów zdrowotnych u dzieci i dorosłych [8]. Na przykład, opublikowane w tym roku badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Aarhus w Danii pokazują, że dorastanie w otoczeniu zieleni, w częstym kontakcie z naturą koreluje ze znacząco (nawet o 55%) mniejszym ryzykiem problemów ze zdrowiem psychicznym w wieku dojrzewania i dorosłości [9]. Dlatego kontakt z przyrodą potrzebny jest nie tylko okazjonalnie, ale na co dzień, a zróżnicowane tereny zieleni powinny być zlokalizowane w zasięgu codziennej dostępności, a nie tylko poza miastami.

Fot_6a_laka_ktorej_grozi_zabudowa_Winnicka_20180805_090219

Fot. 2. Zagrożona zabudową łąka modraszkowa przy ul. Winnickiej. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

W tym kontekście należy podkreślić, że – pomimo iż Urząd Miasta chlubi się terenami zielonymi w Krakowie (kampania Kraków naturalnie piękny) – obszary te stanowią obecnie bardzo małą frakcję powierzchni naszego miasta: wg danych GUS, Kraków plasuje się pod tym względem na 49 miejscu pośród miast w Polsce. Co gorsza – nadal traci tereny zielone. Jednym z przykładów jest utrata łąk i nieużytków. Na przykład: od początku badań prowadzonych w południowej części Krakowa w 2005 do 2019 roku obserwujemy wyraźne negatywne zmiany, tj. zanik (35 z pierwotnej liczby 72 siedlisk) i pogorszenie jakości tzw. łąk modraszkowych (Fot. 1) -siedlisk motyli modraszków objętych ścisłą ochroną gatunkową, znajdujących się na Czerwonej Liście Zwierząt Ginących i Zagrożonych w Polsce. Ich obecność świadczy o wysokich walorach przyrodniczych siedliska i zapewnia dobrą jakość życia dla wielu innych organizmów (w tym ludzi!).

Fot_1c_zaorana_laka_pod_zabudowe_Mochnaniec_20180627_094627

Fot. 3. Mochnaniec, łąka zaorana pod zabudowę. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Fot_2_zabudowa_na_lace_modraszkowej_Bunscha_20180627_095415

Fot. 4. Zabudowa na łące modraszkowej, ul. Bunscha. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Fot_3_utwardzanie_drogi_dojazdowej_pod_zabudowe_widoczny_podmokly_charakter_terenu_Starzynskiego_20180722_145803

Fot. 5. Utwardzanie drogi dojazdowej pod zabudowę; widoczny podmokły charakter terenu. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Można spodziewać się, że skala problemu jest znacznie większa. W 2018 roku zaorano i obsiano kukurydzą ponad 20 ha łąk proponowanego obszaru NATURA 2000 „Łąki nad Rudawą”. Obok oczywistych strat przyrodniczych, zlikwidowano przy tym ścieżki komunikacyjne i spacerowe, mieszkańcy stracili możliwość nie tylko kontaktu z dziką przyrodą, ale również szybkiego dotarcia do przystanków autobusowych, sklepów itd.

fot

Fot. 6. Łąki nad Rudawą, rok 2009. Fot. D. Niedobecki

Fot_5_laka_zaorana_w_2018_pole_kukurydzy_Laki_nad_rudawa20180615_145813

Fot. 7. Łąki nad Rudawą, rok 2018. Fot. J. Kajzer-Bonk

2. Taka przebudowa transportu miejskiego, żeby opierał się on przede wszystkim o komunikację publiczną. Sprawny transport publiczny i zmniejszenie ruchu samochodów osobowych umożliwi nie tylko redukcję emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczeń i hałasu, ale również ograniczenie konieczności tworzenia kolejnych dróg dla samochodów osobowych, jak dzieje się to obecnie, często kosztem miejskiej przyrody, a także zdrowia i jakości życia mieszkających przy wytyczanych trasach ludzi. Co istotne, rozbudowa sieci dróg nie tylko nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych, ale przeciwnie – powoduje wzrost natężenia ruchu, skutkujący szybkim powrotem poziomu zakorkowania do stanu poprzedniego (lub nawet jego nasileniem). Zjawisko to, określane prawem Lewisa-Mogridge’a, znane jest w urbanistyce już od kilkudziesięciu lat i potwierdzone tysiącami przykładów z całego świata (w tym – Krakowa).

Podsumowując: gorąco apelujemy o składanie wniosków!


Tekst i listę postulatów przygotowali: dr Kasper Jakubowski (Fundacja Dzieci w Naturę, Ruch Ekologiczny im. św. Franciszka z Asyżu, Komisja Dialogu Obywatelskiego d.s. Środowiska), dr Joanna Kajzer-Bonk (Wydział Biologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, Fundacja Dzieci w Naturę, Nauka dla Przyrody, Komisja Dialogu Obywatelskiego d.s. Środowiska), Jolanta Kapica (Stowarzyszenie na rzecz Ochrony i Rozwoju Dębnik, Komisja Dialogu Obywatelskiego d.s. Środowiska), dr hab. Paulina Kramarz (Wydział Biologii UJ, Nauka dla Przyrody), dr Zofia Prokop (Wydział Biologii UJ, Nauka dla Przyrody), Mariusz Waszkiewicz (Towarzystwo na rzecz Ochrony Przyrody, Komisja Dialogu Obywatelskiego d.s. Środowiska).


Źródła i materiały dodatkowe

[1] University of Leeds. (2015) A brief guide to the benefits of urban green spaces

[2] Bragg i in. (2015) Wellbeing benefits from natural environments rich in wildlife: A literature review for the Wildlife Trusts

[3] Szulkin (2018) Przyroda w mieście i ludzie. Nauka dla Przyrody

[4] Kras (2018) Po co nam miejska zieleń? Nauka dla P)rzyrody

[5] American Society of Lanscape Architects, Health Benefits of Nature

[6] de Vries i in. (2003) Natural environments – healthy environments? An exploratory analysis of the relationship between greenspace and health. Environment and Planning A

[7] Mitchell i Popham (2008)  Effect of exposure to natural environment on health inequalities: an observational population study. The Lancet

[8] Driessnack (2009) Children and Nature-Deficit Disorder. Journal for Specialists in Pediatric Nursing

[9] Engemann i in. (2019) Residential green space in childhood is associated with lower risk of psychiatric disorders from adolescence into adulthood. Proceedings of the National Academy of Sciences.