Ważne

Po co nam miejska zieleń?

Kraków, mały kamieniołom na Zakrzówku, w pobliżu centrum miasta. Obecnie w tym rejonie planowana jest budowa osiedla. Fot. Cecylia Malik.

Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że w 2025 roku ponad 60% mieszkańców świata będzie mieszkało w aglomeracjach miejskich. Dotyczy to również naszego kraju.  Miasta często są zatłoczone, głośne i przegrzane. Szeroko pojęta zieleń miejska (w tym duże kompleksy takie jak parki, miejskie lasy, łąki, zarośla i zieleńce czy też pomniejsze układy drzew i pojedyncze drzewa przy ulicach, bulwarach, na placach zabaw, między budynkami etc.) zmniejsza odczuwanie tych niedogodności przez mieszkańców aglomeracji. Rola zieleni w miastach jest nie do przecenienia.

Za jedną z najważniejszych funkcji drzew w miastach można uznać oczyszczanie powietrza z zanieczyszczeń – co ma duże znaczenie w zapobieganiu powstawania smogu. Dzięki swoim koronom, drzewa (liściaste – sezonowo a iglaste, poza modrzewiem – przez cały rok) wychwytują z powietrza pyły a także różne toksyczne związki chemiczne, jak np. tlenki siarki czy metale ciężkie (Kocić i in. 2014). Średniej wielkości drzewo w ciągu sezonu wegetacyjnego neutralizuje toksyczne składniki spalin ze 130 kg benzyny (Graffstein 1980).  Równocześnie, drzewa produkują tlen (duże drzewo w ciągu 10 lat produkuje tyle tlenu, ile zużywa człowiek podczas 20 lat życia) oraz działające bakterio- i grzybobójczo fitoncydy. Szczególnie dużo tych związków wytwarzają m.in. brzoza, cis, jesion, jodła, robinia.

Oprócz zanieczyszczeń powietrza, inną uciążliwością miast jest hałas, który nierzadko przekracza ustanowione normy (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007r) wynosząc w zwartej zabudowie nawet 100 dB (Łukasiewicz, Łukasiewicz 2016). Aby temu przeciwdziałać, w wielu miejscach stawia się zaburzające krajobraz ekrany dźwiękochłonne. Można je zastąpić drzewami oraz krzewami, które znacząco redukują poziom hałasu: np., jak donoszą Czerwieniec i Lewińska (2000) będące w stanie ulistnienia brzozy brodawkowate (Pendula pendula Roth) zmniejszają go o 5,7 dB a lipy szerokolistne (Tilia platyphyllos L.) o 6,9 dB.

Drzewa wpływają również na topo- i mezoklimat aglomeracji miejskich. Przyjmuje się, że pas zieleni zmniejsza siłę wiatru na przestrzeni równej 30-40-krotnej wysokości tworzących go drzew o 20 do 80% (Białobok 1985). Oczywiście takie pasy zieleni powinny być odpowiednio posadzone a ich siła działania zależy od ich szerokości, długości, położenia terenu i gatunku drzew.

Upały to kolejny z problemów, z jakim borykają się mieszkańcy miast. Roślinność miejska przyczynia się do zmniejszenia amplitud temperatur, tworząc w lecie „wyspy chłodu”. Liście drzew ocieniają ulice oraz wyparowują wodę, pochłaniając w ten sposób część ciepła z otoczenia i jednocześnie zwiększając wilgotność powietrza, co stwarza przyjemniejsze warunki do życia w aglomeracjach. Brzywczy-Kunińska i Wiwatowski (1962) podają iż temperatura w obrębie kilkunastu rzędów miejskich drzew wynosiła 23-340C w czasie, gdy w odległości 250 m od nich osiągała aż 55-600C. Drzewa posadzone wzdłuż jezdni obniżają temperaturę nawierzchni asfaltowej o 20% (Bednarek 1984).

W zimie, kiedy brak okrywy z liści, drzewa również spełniają swoją rolę wpływając na topoklimat. Posadzone w odległości 2-3 metrów od budynku, powodują powstanie tak zwanej „kieszonki powietrznej”, gdzie nie wieje zimny wiatr, a tym samym ograniczają one ochładzanie ścian i wpływają na zmniejszenie kosztów ogrzewania, nawet do 10-12% w ciągu roku (Szczepanowska 2001).

Gęsto zabudowane ulice miast, pozbawione zieleni, stanowią idealne warunki do powstawania „rzek” oraz licznych podtopień podczas intensywnych opadów. Miejsca posadzenia drzew stanowią natomiast naturalne powierzchnie, gdzie woda może swobodnie wsiąkać w glebę, tym samym nie zalewając ulic (Czerwieniec i Lewińska 2000).

Tereny zielone w miastach spełniają też bardzo ważną rolę społeczną, wpływając na dobrostan ich mieszkańców. Wśród zieleni ludzie relaksują się, odprężają, łagodzą stresy i poznają przyrodę (Czerwieniec i Lewińska 2000). Miejska zieleń wpływa również na walory wizualne aglomeracji – może np. zamaskować elementy nieestetyczne jak również dodatkowo wydobyć i podkreślić piękno architektury.

Ochrona miejskich terenów zielonych (i tworzenie nowych) ma zatem ogromne znaczenie dla jakości życia mieszkańców, przekłada się też na konkretne korzyści ekonomiczne. Ale to nie wszystko. Chroniąc miejską zieleń dbamy również o różnorodność biologiczną. Wiele gatunków zwierząt, roślin i grzybów zaadaptowało się do warunków jakie stworzyły im te nowe, antropogeniczne „dżungle”. Drzewa w parkach, na cmentarzach, na prywatnych posesjach, szpalery wzdłuż ulic stanowią ostoje, gdzie zwierzęta żerują, odpoczywają i rozmnażają się.

poklaskwa

Pokląskwa na kosaćcu syberyjskim. Kraków, łąki pod Tyńcem. Fot. Joanna Kajzer-Bonk

Wprowadzona 1 stycznia 2017 roku nowelizacja Ustawy o Ochronie Przyrody, zmieniająca m.in. dotychczasowe zasady wycinki drzew i krzewów doprowadziła do wielu szkód, gdyż w miastach usunięto wiele z nich nie bacząc na konsekwencje dla mieszkańców. 29 maja 2017 Prezydent RP podpisał nowelizację ustawy zmieniającej te przepisy. Niemniej jednak w aglomeracjach miejskich nadal jest za mało zieleni, a o tą, która już występuje, często nie dba się wystarczająco. Powinniśmy w miastach sadzić więcej drzew, mając na uwadze zarówno korzyści materialne jakie one przynoszą, jak również ich pozytywny wpływ na warunki życia mieszkańców oraz na różnorodność biologiczną.  Równocześnie – a może przede wszystkim – należy chronić i dbać o istniejącą już zieleń miejską, która jest bezcennym elementem naszego rodzimego krajobrazu i naszym przyrodniczo-kulturowym dziedzictwem.

Marta Kras

dr Marta Kras jest adiunktem w Katedrze Taksonomii Roślin i Ochrony Przyrody na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego. Fragmenty powyższego tekstu znalazły się w publikacji „Znaczenie drzew i krzewów na terenach nieleśnych. Czy wolno nam liberalizować zasady wycinki drzew i krzewów?” (Kujawa i in. 2017), którą można znaleźć tutaj.

Warto przeczytać również: „Jeden duży buk produkuje tyle tlenu, co mniej więcej tysiąc siedemset 10-letnich, małych buków. To właśnie duże drzewa są potrzebne w miastach” – mówi Polskiej Agencji Prasowej dr Dominik Drzazga z Katedry Zarządzania Miastem i Regionem na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

Bibliografia:

Bednarek A. 1984. Z badań nad mikroklimatem miasta W: Szczepanowska H.B. (red.). Wpływ zieleni na kształtowanie środowiska miejskiego. Wydawnictwo Naukowe PWN.

Białobok S. 1985. Renowacja parków w skażonym środowisku. Aura 5: 8-10.

Brzywczy-Kunińska Z., Wiwatowski L. 1962. Urządzanie i pielęgnacja terenów zieleni. ss. 283. Państwowe Wydawnictwo Szkolnictwa Zawodowego, Warszawa.

Czerwieniec M., Lewińska J. 2000. Zieleń w mieście. ss.82., Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej, Kraków.

Graffstein L. 1980. Rola zieleni przy drogach i autostradach. Aura 5: 21-23.

Kocić K., Spasić T., Urošević M.A., Tomašević M. 2014. Trees as natural barriers against heavy metal pollution and their role in the protection of cultural heritage. Journal of Cultural Heritage 15(3): 227-233.

Łukasiewicz A., Łukasiewicz Sz. 2016. Rola i kształtowanie zieleni miejskiej. s: 16-17. Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań.

Szczepanowska H.B. 2001. Drzewa w mieście. ss.256. Hortpress Sp. z o.o., Warszawa.

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Dz.U. 2007 nr 120 poz. 826.

Ustawa o Ochronie Przyrody z dnia 1 stycznia 2017, Dz.U. 2004 Nr 92 poz. 880.

 

3 Trackbacks / Pingbacks

  1. Gniewosz plamisty i ochrona miejskiej przyrody w Krakowie – Nauka dla Przyrody
  2. Przyroda w mieście i ludzie – Nauka dla Przyrody
  3. Apel środowiska naukowego w.s. ochrony krakowskiego Zakrzówka – Nauka dla Przyrody

Możliwość komentowania jest wyłączona.