Ważne

Projekt betonowej rewitalizacji w Pieninach

Przełom Dunajca. fot. Justyna Kierat

Pieniny są niewielkimi powierzchniowo i niewysokimi górami. Na tej małej powierzchni mieszczą się jednak niezwykle piękne i cenne przyrodniczo siedliska. Znajdujący się tu Pieniński Park Narodowy, chroniący m.in. siedliska rzadkiego motyla niepylaka apollo, jest najstarszym polskim parkiem narodowym. Jedną z wizytówek Pienin jest przełom Dunajca. Po wybudowaniu Zbiornika Czorsztyńskiego rzeka częściowo straciła swój górski charakter, przez co ryby takie jak pstrąg potokowy czy głowacze są już w niej rzadkością. Cały czas jednak jest domem dla wielu gatunków zwierząt. Turyści odwiedzający Pieniny mogą korzystać z rzeki, spływając nią kajakami, pontonami czy tradycyjnymi łodziami flisackimi. W Krościenku n.D jest też tor kajakowy, który zlokalizowany jest poniżej mostu, na wysokości pola namiotowego. Tor kajakowy znajduje się poza terenem Pienińskiego Parku Narodowego i jego otuliny, a tym samym poza przełomem Dunajca. Jest to jednak odcinek rzeki objęty ochroną jako Obszar Natura 2000 Środkowy Dunajec z dopływami. Teren ten to wizytówka miejscowości, z którego turyści wjeżdżający do Krościenka mogą podziwiać bliźniacze mosty im. Józefa Piłsudskiego oraz panoramę Pienin. Niedawno w mediach pojawiły się informacje o projekcie rewitalizacji toru kajakowego.

Rewitalizacja z założenia ma być czymś pozytywnym, ma poprawiać i uatrakcyjniać rewitalizowane miejsce. Tak się jednak niestety składa, że zbyt często pod ładną nazwą kryje się nie poprawa, a dewastacja przyrody i krajobrazu. Tak jest i tym razem. Jakie plany ma gmina Krościenko n.D. dla tego fragmentu rzeki? Pierwsze, co zwraca uwagę w projekcie, to beton. Wybetonowane brzegi rzeki, obudowana betonem wyspa, a właściwie łacha pośrodku nurtu, która przy każdym większym wezbraniu wody jest zalewana. O negatywnych skutkach przekształcania koryt rzecznych pisaliśmy niejednokrotnie na łamach Nauki dla Przyrody [1] [2]. Powinno się tego unikać wszędzie, ale miejsca takie jak otoczenie Pienińskiego Parku Narodowego czy obszary chronione w ramach sieci Natura 2000 powinny być pod szczególną ochroną. Na tym projekt rewitalizacji się nie kończy – na brzegu staną zabudowania „techniczno-biurowe” w postaci kopuł, wyglądających nieco jak bunkry, a nad korytem rzeki zawisną na linach rzeźby. Wisienką na torcie jest tablica reklamowa przedstawiająca butelkę lokalnej wody mineralnej.

Znajdująca się pośrodku nurtu niewielka wyspa (ta, która ma zostać obudowana betonem) nie pozostanie niezagospodarowana. Autorzy projektu przewidują prowadzenie na niej edukacji ekologicznej. A może by tak edukować przy pomocy pozytywnych działań? „Rewitalizacja” toru kajakowego w zaproponowany sposób na pewno do nich nie należy.

Projekt rewitalizacji można obejrzeć pod tym linkiem.

Justyna Kierat

Zobacz też: Rewitalizacja – jak zepsuć dobrą ideę? [felieton]


dr Justyna Kierat jest biologiem, absolwentką Instytutu Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego.